W słowach odbite myśli...

Wchodzicie do mojego świata, więc proszę wytrzeć buty. Uważajcie na głowy, bo mój świat sprawia, że znajdujecie się kilka cm ponad podłogą. Proszę bardzo o kulturalne zachowanie, nie śmiecenie i nie płoszenie dzikich zwierząt. Nie będę tutaj przedstawiała mojego życia, które codziennie toczę, bo wpadlibyście w depresje. Nie będę was przecież aż tak krzywdziła... Proszę o wyrozumiałość, ponieważ nie zawsze kontroluję swoje emocje i swój umysł...

P.S. Nie znajdziesz tu prawdy o moim życiu. Nie znajdziesz tu nic co mogłoby mówić o tym kim i jaka jestem. To tylko wyobraźnia pochodząca z mojego "światka", a moją wyimaginowaną bohaterką jest niejaka Julka.

2.13.2010

Tiaaa...

"Nienawidzę walentynek.
Co roku, jakiś potwór na kilka dni przed łamie mi serce.
Tiaaa, jej, jaka ja biedna i nieszczęśliwa.
No i co, i co? I w tym roku też się taki typas znalazł.
Dziękuje Ci bardzo kochanie moje. Przyjaciel? Ach Ty mnie kochałeś, a ja nie raczyłam zauważyć. Że co ku*wa?! Że Ty kochałeś? No siebie chyba x/
Że przyjaźń tak? Że to jest przyjaźń? Że przyjaźń jest wtedy, jak ktoś wmawia mi, że mnie kocha a potem mówi "sorry mała nie mam czasu" a za 2 minuty pisze "weź Mariusz zarzuć jakimś filmem bo mi się nudzi"... No japier*olę, ku*wa....
"W wakacje Cię muszę odwiedzić" - Żeś powiedział... Myślże chłopie nad tym co bredzisz. No ja tego nie wytrzymam..."
Wykrzyczała zalana łzami Julia, po czym położyła się w moich ramionach i zasnęła...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz